Biznes 3 min czytania

Honda zmienia strategię. Po miliardowych stratach wraca do silników spalinowych

honda hybrydy
Fot. Honda

Honda, jedna z pierwszych dużych firm motoryzacyjnych, która postawiła na wizję czysto elektrycznej przyszłości, wycofuje się z tego planu po poniesieniu rekordowej straty finansowej. Japoński koncern ogłosił powrót do silników spalinowych w formie nowej generacji hybryd, które otrzymają zaskakująco proste oznaczenie Honda Hybrid. Firma zapowiada wprowadzenie aż 15 nowych modeli z tym napędem do 31 marca 2030 roku.

Katastrofalne wyniki finansowe Hondy

Honda zakończyła ostatni rok fiskalny ze stratą w wysokości 414,3 miliarda jenów, co odpowiada ponad 10 miliardom złotych! To ogromny kontrast w porównaniu z poprzednim rokiem, gdy firma odnotowała zysk rzędu 1,21 biliona jenów. Dla japońskiego producenta jest to pierwsza strata od 1957 roku – a więc praktycznie od siedmiu dekad istnienia firmy.

Honda nie może zrzucić odpowiedzialności za ten wynik na czynniki zewnętrzne, ponieważ strata jest bezpośrednim skutkiem nieudanej strategii elektryfikacji. Z powodu niezrealizowanych projektów elektrycznych firma musiała niedawno odpisać 1,58 biliona jenów, a w przyszłości spodziewa się kolejnej straty rzędu biliona jenów. Oznacza to, że od razu zniknęło 208 miliardów, a w przyszłości ubędzie kolejne ponad 120 miliardów.

Koniec planów pełnej elektryfikacji do 2040 roku

Plan Hondy, zakładający wycofanie ze sprzedaży do 2040 roku wszystkich pojazdów innych niż elektryczne, z dzisiejszej perspektywy nie wydaje się szczególnie ambitny, ale – podobnie jak każda tego typu prognoza przypisana do konkretnej daty – był równie nietrafiony. Tego typu przyszłości po prostu nie da się wywróżyć z kryształowej kuli. Co więcej, w ostatnich latach Japończycy zrobili zbyt wiele, by tę wizję urzeczywistnić, co ostatecznie przełożyło się na finansowe konsekwencje.

W efekcie koncern odwołał niedokończone projekty elektryczne, zrezygnował z planu całkowitej elektryfikacji oferty do 2040 roku i ogłosił powrót silników spalinowych do swojej strategii. Nie będą to jednak czyste silniki spalinowe – Honda pójdzie drogą nowych hybryd.

Proste nazewnictwo zamiast skomplikowanych oznaczeń

Mimo że Honda znana jest z nadawania swoim technologiom skomplikowanych nazw – przykładem mogą być wprowadzone w 2012 roku systemy i-MMD (wybór trybów jazdy) oraz SH-AWD (napęd na wszystkie koła) – tym razem postawiła na maksymalnie prosty szyld dla nowego napędu hybrydowego: Honda Hybrid.

Nowe generacje modeli firmy będą zbudowane wokół silników spalinowych, jednak te przejdą downsizing. Japończycy wprawdzie nie liczą już na to, że w ciągu kilku lat wyślą silniki benzynowe na emeryturę, ale skoro i tak nie mogą się bez nich obejść, postanowili przynajmniej ograniczyć ich rolę. W pojazdach z napędem na cztery koła jedynym elementem napędzającym drugą oś będzie silnik elektryczny – to rozwiązanie coraz powszechniejsze w branży. Warto dodać, że również w przypadku tej technologii Honda zdecydowała się na uproszczoną nazwę e-AWD.

Nowa platforma i plany modelowe

Cały system oprze się na nowej platformie, zaprojektowanej z myślą o większej sztywności i mniejszej wadze. Według producenta ma to poprawić również komfort jazdy oraz prowadzenie, bez konieczności dalszych modyfikacji zawieszenia. Zawieszenie ma być uniwersalne, co pozwoli Japończykom obniżyć koszty praktycznie w całym portfolio modelowym. Do 31 marca 2030 roku koncern planuje przedstawić aż 15 nowości z tym napędem, a kolejne mają pojawić się w następnej dekadzie. Europa prawdopodobnie pozna jednak tylko niewielką ich część – większość modeli przeznaczona jest na rynek północnoamerykański.

Do Europy ma trafić między innymi nowa generacja Civic Hybrid, zbudowana wokół atmosferycznego silnika dwulitrowego. Ten sam system przejmą następnie sedany i SUV-y marki – trudno jednak przewidzieć, ile z nich faktycznie pojawi się na Starym Kontynencie. Honda z pewnością ma swoje plany, jednak jak pokazała historia jej wcześniejszych zamierzeń, rzeczywistość może je mocno zweryfikować. Nie można wykluczyć, że z obecną strategią będzie podobnie.