Samochody 3 min czytania

Wraca najbrzydszy Fiat wszech czasów. Marka już teraz wie, że nie miałby szans na rynku

fiat multiplay logo
Fot. Fiat

Dokładnie 30 lat po zaprezentowaniu kultowego, powszechnie uznawanego za jeden z najbrzydszych modeli w historii, Fiat Multipla wraca w zupełnie nowej odsłonie. Na paryskim salonie samochodowym koncern Stellantis zaprezentował koncept o nazwie Multiplay, który łączy cechy minivana, SUV-a i pick-upa w jednym nadwoziu. Nowy Multiplay najpewniej nigdy nie trafi jednak do produkcji seryjnej.

Historia najbrzydszego Fiata

Dokładnie 30 lat temu na paryskim autosalonie zadebiutował koncept Fiata Multipla – sześciomiejscowego minivana, który zyskał rozgłos z dwóch powodów. Pierwszym była niespotykana konfiguracja wnętrza: Włosi zdecydowali się zaoferować dwa rzędy po trzy fotele w każdym. Drugim powodem był wygląd zewnętrzny, który według wielu osób mógłby śmiało straszyć dzieci.

Multipla, obok Pontiaca Azteka czy pierwszej generacji SsangYonga Rodius, regularnie pojawia się na listach kandydatów do miana najbrzydszego samochodu wszech czasów i bez wątpienia uchodzi za historycznie najbrzydszy model Fiata. Mimo tej niechlubnej opinii auto sprzedawało się całkiem nieźle, a paradoksalnie właśnie dzięki swojemu wyglądowi stało się legendą. Nic więc dziwnego, że koncern Stellantis postanowił tchnąć w ten model nowe życie.

fiat multiplay
Fot. Fiat
fiat multiplay wnętrze
Fot. Fiat

Trzy auta w jednym

Tym razem Włosi poszli jeszcze dalej niż przy oryginalnej Multipli. Zamiast powielać klasyczną formułę minivana, zaproponowali koncepcję „3 w 1” – połączenie dużej przestrzeni wewnętrznej charakterystycznej dla minivana, sylwetki SUV-a oraz wszechstronności pick-upa. Efektem tego połączenia jest pojazd o nazwie Multiplay, który sprawia wrażenie, jakby ktoś zszył ze sobą dwa zupełnie różne samochody.

Nawiązanie do pierwowzoru kryje się w świetlnej listwie umieszczonej pod przednią szybą. O ile jednak w oryginalnej Multipli znajdowały się w niej tylko dwie okrągłe lampy, o tyle w nowym koncepcie mamy do czynienia z diodami LED w kształcie pikseli, rozciągającymi się od jednego boku pojazdu do drugiego.

Dodatkowo, o ile stara Multipla z tym detalem prezentowała się sympatycznie, o tyle w przypadku nowości trudno użyć podobnego określenia. Trzeba jednak pamiętać, że nie mamy do czynienia z zapowiedzią wersji produkcyjnej, lecz raczej z ćwiczeniem stylistyczno-technicznym.

Architektura Metamorfosi i sprytne rozwiązania

Najciekawszym elementem konceptu jest rozwiązanie nazwane przez Fiata architekturą Metamorfosi. Tylna część nadwozia jest przesuwna, dzięki czemu właściciel może sam zdecydować, czy chce stworzyć czteroosobowego pick-upa, czy sześcioosobowego SUV-a. W wariancie pick-upa stosunkowo niewielka skrzynia ładunkowa – cały koncept Multiplay mierzy zaledwie 4,45 metra długości – mieści dwa rowery, co możliwe jest dzięki kolejnemu sprytnemu rozwiązaniu: tylny spoiler obraca się wokół własnej osi i zamiast zapewniać docisk aerodynamiczny, oferuje dwa uchwyty do mocowania jednośladów.

Gdy natomiast element dachowy zostanie przesunięty do tyłu, pojazd oferuje konfigurację 6+1. Tym dodatkowym miejscem jest fotel nazwany Petsenger Seat, który można wykorzystać na przykład jako miejsce na fotelik dziecięcy lub dla zwierzęcia domowego. Dzięki temu Fiat mógł lepiej zagospodarować tylny rząd siedzeń, który oprócz dwójki dzieci pomieści także jednego dorosłego.

Wielofunkcyjny jest również przedni fotel pasażera, nazwany Sunseat, który można przekształcić w leżankę, wykorzystując deskę rozdzielczą jako oparcie.

Napęd elektryczny i brak wersji produkcyjnej

Producent nie zdradził szczegółów dotyczących napędu koncepcyjnego pojazdu, jednak już sam wygląd przedniej części wskazuje na zastosowanie napędu elektrycznego. Ponieważ w tym przypadku żadna wersja produkcyjna najprawdopodobniej nie powstanie, szczegóły techniczne mogą mieć jednak drugorzędne znaczenie.

Osoby marzące o oryginalnej, unikalnej Multipli będą musiały szukać szczęścia na rynku aut używanych. Warto jednak pamiętać, że produkcja tego modelu zakończyła się już szesnaście lat temu, co oznacza, że znalezienie egzemplarza w dobrym stanie technicznym może okazać się nie lada wyzwaniem.