BMW

BMW ma swoich klientów za głupców? Tłumaczy im, że nie rozumieją swoich potrzeb

Amerykański oddział BMW przeprowadził badanie wśród kierowców, które miało pomóc zrozumieć, dlaczego klienci wciąż niechętnie kupują samochody elektryczne. Z pozyskanych danych koncern wyciągnął jednak wniosek, który zamiast naprawić problem, obraca całą logikę użytkowania auta do góry nogami. Na absurdalność tej interpretacji zwraca uwagę serwis Ground News, a sprawa wywołała szeroką dyskusję w branży motoryzacyjnej.

BMW ma swoich klientów za głupców? Tłumaczy im, że nie rozumieją swoich potrzeb

Amerykański oddział BMW przeprowadził badanie wśród kierowców, które miało pomóc zrozumieć, dlaczego klienci wciąż niechętnie kupują samochody elektryczne. Z pozyskanych danych koncern wyciągnął jednak wniosek, który zamiast naprawić problem, obraca całą logikę użytkowania auta do góry nogami. Na absurdalność tej interpretacji zwraca uwagę serwis Ground News, a sprawa wywołała szeroką dyskusję w branży motoryzacyjnej.

System dobrze opłacanych „dobrowolnych odejść” w BMW wymknął się spod kontroli i trzeba było go wstrzymać. Odejść chcą… najlepsi pracownicy

Koncern BMW musiał natychmiast wstrzymać program dobrowolnych odejść, ponieważ wewnętrzny portal zgłoszeniowy zawalił się pod naporem chętnych pracowników. Niemiecki producent samochodów oferował odprawy sięgające nawet 650 tysięcy euro, licząc na ograniczone zainteresowanie. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna, a sytuacja ujawniła poważny problem systemowy, z którym od dekad zmaga się niemiecki przemysł motoryzacyjny.