Badanie, które obnaża prawdę
Rozebranie samochodu aż do ostatniej śrubki, elementu plastikowego i podzespołu pozwala dostrzec różnice, które są zupełnie niewidoczne w salonie dealerskim. Właśnie to robi Caresoft Global – amerykańska firma specjalizująca się w inżynierii wstecznej, wykorzystująca tego typu analizy do porównywania kosztów, materiałów i procesów produkcyjnych stosowanych przez różnych producentów samochodów.
Wnioski z badań modeli pochodzących z Chin wywierają presję na tradycyjny przemysł motoryzacyjny. Terry Woychowski, prezes działu motoryzacyjnego Caresoft i były dyrektor General Motors, twierdzi, że chińscy producenci uzyskują istotne przewagi kosztowe, ponieważ zrezygnowali z komponentów i procesów, które ich konkurenci wciąż stosują wyłącznie z przyzwyczajenia wynikającego z tradycji przemysłowej.
Kilka dolarów na części, miliony na fabrykę
Jeden z przykładów odkrytych podczas demontażu ukryty był pod wykładziną dachu wewnątrz kabiny. W pojeździe amerykańskiego producenta inżynierowie Caresoft znaleźli dwanaście magnesów ziem rzadkich, wycenianych na około dolara każdy. Ponieważ dach był wykonany z aluminium, konieczne było dodatkowo zamontowanie niewielkich elementów stalowych, przynitowanych, aby magnesy mogły spełniać swoją funkcję.
Chiński producent rozwiązał ten sam problem w znacznie prostszy sposób – za pomocą taśm samoprzylepnych. Zmiana ta pozwala nie tylko zaoszczędzić na kosztach samych magnesów, lecz także eliminuje konieczność stosowania metalowych uchwytów, nitów oraz kilku dodatkowych czynności podczas montażu. Różnica wydaje się niewielka w przypadku pojedynczego pojazdu, ale nabiera zupełnie innego wymiaru, gdy pomnożyć ją przez setki komponentów i setki tysięcy wyprodukowanych samochodów.
Caresoft wykorzystuje właśnie tego rodzaju analizy, aby zidentyfikować miejsca, w których można ograniczyć zużycie materiału, zmniejszyć liczbę części lub uprościć łączenie elementów bez utraty ich funkcji. Firma bada nadwozia, okablowanie, silniki elektryczne, akumulatory oraz systemy termiczne, porównując komponenty producentów północnoamerykańskich, europejskich i azjatyckich w poszukiwaniu możliwości redukcji kosztów.
Nowa architektura elektryczna zmienia reguły gry
Ta filozofia zmienia również niektóre z najbardziej ugruntowanych formuł produkcyjnych. Caresoft przeanalizował między innymi pojazdy Tesli oraz chińskiego producenta BYD i twierdzi, że nowe architektury elektryczne pozwalają na przemyślenie od podstaw elementów, które przez dekady projektowano wokół silnika spalinowego. Celem nie jest już nieskończone udoskonalanie istniejącego rozwiązania, lecz przede wszystkim sprawdzenie, czy dane rozwiązanie w ogóle jest jeszcze potrzebne.
Chiny skracają także czas wdrażania nowych modeli
Przewaga nie ogranicza się jedynie do produkowania tańszych części. Analizy Caresoft wskazują również na przemysł chiński zdolny do modyfikowania projektów i wprowadzania ich do produkcji znacznie szybciej, dzięki skoncentrowanemu łańcuchowi dostaw i silnej konkurencji między producentami. Ta szybkość pozwala korygować projekty, wdrażać nowe rozwiązania i odświeżać ofertę produktową w cyklach znacznie krótszych niż te typowe dla wielkich tradycyjnych koncernów.
Chiny dysponują ponadto rozbudowaną infrastrukturą techniczną i normatywną wokół swojego przemysłu. China Automotive Technology & Research Center (CATARC) uczestniczy na przykład w tworzeniu i zatwierdzaniu krajowych standardów wspólnie z producentami pojazdów, dostawcami i ośrodkami badawczymi. W ostatnich latach organizacja ta brała udział w opracowywaniu norm dotyczących oprogramowania, cyberbezpieczeństwa, systemów wspomagania kierowcy oraz jazdy autonomicznej, wśród innych technologii.
Suma małych decyzji, wielka różnica cenowa
Wynik, do jakiego dochodzi Caresoft po rozłożeniu tych samochodów na części, nie wskazuje na jedną technologię tłumaczącą różnicę w cenie. Przewaga wynika z sumy setek drobnych decyzji: mniejszej liczby części, prostszych połączeń, mniejszego zużycia materiału i szybszych procesów przemysłowych. Takie podejście zmusza producentów z Europy, Japonii i Stanów Zjednoczonych do rewizji praktyk, które przez dekady uznawali za oczywiste.